21 września 2017

Małgorzata Rejmer – Kurz i krew

Polecamy lekturę na weekend.

 

Małgorzata Rejmer

Bukareszt
Kurz i krew

Wydawnictwo Czarne

Wołowiec 2013

Sygnatura MAG 298868

Małgorzata Rejmer (rocznik 1985) jest pisarką, której kolejne książki zdobywają nominacje do najważniejszych nagród literackich.

Reportaż „Bukareszt. Kurz i krew” również zyskał uznanie wśród książek z dziedziny literatury faktu.

Książka wywiera bardzo duży wpływ na czytelnika.

Poznajemy bardzo bliski geograficznie kraj, o którym wiedze czerpiemy tylko z potocznych stereotypów.

Tymczasem Rumunia i jej mieszkańcy zasługują na naszą uwagę i szacunek.

Autorka pisze o wspaniałej historii i kulturze przedwojennej Rumunii.

Poznajemy też ponure czasy stalinowskie i komunizm spod znaku satrapy Nicolae Ceausescu.

Dowiadujemy się o brutalnym reżimie, który doprowadził kraj na skraj głodu.

Czytamy jak zwykli mieszkańcy Bukaresztu radzili sobie z socjalistyczną codziennością.

Ofiarą reżimu były setki tysięcy Rumunów, ale ofiarą była też stolica kraju, gdzie wyburzono najstarsze zabytkowe kwartały miasta, żeby wybudować kolosalny moloch – pałac dyktatora.

Czytelnicy dowiedzą się też o życiu we współczesnym Bukareszcie, o tym jak Rumuni postrzegają samych siebie, jak im się mieszka w wielkich blokowiskach, o bezpańskich psach na ulicach, o trzęsieniach ziemi, na jakie narażone jest miasto, o podróżach koleją, o taksówkarzach, o architekturze Bukaresztu, o bezdomnych artystach, tworzących na ulicy, o pladze kradzieży, o wierze w uroki.

Dzięki portretowi miasta stworzonemu przez Małgorzatę Rejmer, dostrzegamy piękno Bukaresztu i nawiązujemy więź z jego mieszkańcami.

Do cierpień, jakie spadły na Rumunów, niestety również Polacy dołożyli ostatnio swoją cząstkę.

Autorka przypomina wstrząsająca historię Claudiu Crulic, który zmarł w Krakowie po 130 dniach strajku głodowego, jaki podjął w proteście przeciwko swemu niesłusznemu aresztowaniu.

Był ofiarą polskiego wymiaru sprawiedliwości i naszych stereotypów.

Książka „Bukareszt. Kurz i krew” nie jest lukrowanym przewodnikiem po mieście.

Autorka dostrzega zarówno wady jak i zalety Rumunów, piękno i brzydotę Bukaresztu.

Gorąco polecamy.