Category Archives: Gazeta Toruńska

Next Page

„Gazeta Toruńska” donosiła 12 października 1907 roku

belkaniebieska2

gazetatorunskaGazeta Toruńska

Sobota, 12 października 1907

Nr 236

Źródło:
Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa

Czasopismo fotografuje się z zasobów Książnicy Kopernikańskiej, brakujące lub bardzo zniszczone egzemplarze uzupełnia się z zasobów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu.

 

—   Uczmy dzieci mówić, czytać i pisać po polsku, a sami, gdzie można, posługujmy się językiem ojczystym.

—  Z sądu ławniczego. Robotnika Leona L. z Dąbrówki, później w Dortmundzie, oskarżonego o krzywoprzysięstwo, uznali sędziowie przysięgli niewinnym i natychmiast wypuszczono go z więzienia śledczego na wolność.

—  Na targ czwartkowy spędzono 221 prosiąt i 102 świń na rzeź. Płacono za centnar żywej wagi, świnie chude 36-37, tłuste 38-39 m.

—  Zabawa „Wyzwolenia” odbędzie się w przyszłą niedzielę na sali „Muzeum”. Spodziewać się należy, ze Publiczność miasta i okolicy licznem przybyciem poprze szlachetne cele i zabiegi Towarzystwa tego.

—  Malbork. Więzień G., który zbiegł z domu karnego w Gniewie, jeszcze ciągle wałęsa się po okolicy i ukrywa się po nizinach. Widziano go w rozmaitych miejscowościach, nie powiodło się jednakowoż dotychczas go przytrzymać. Gospodarze żyją w trosce i obawie, ażeby im stodół nie podpalił. Władza za pochwycenie zbiega wyznaczyła 200 marek nagrody.

—  Malbork. W tutejszem wiezieniu zaszedł onegdaj wstrząsający wypadek. Robotnik K., trzymany w śledztwie jako podejrzany o kradzież, wyskoczył z otwartego okna drugiego piętra na podwórze więzienne i tak się pokaleczył, że prawdopodobnie się nie wyleczy.

—  Starogard. Profesora gimnazyalnego W. schwytano w pobliżu Gdańska. Wzorowy ten profesor zabrał – jak wiadomo coś około 20 000 marek z kasy gimnazyalnej i w końcu dał drapaka.

—  Czersk. Tutejszy aptekarz Oton S. skazany został przez izbę karną w Gdańsku na 150 mk. kary za to, że fabrykując własny ekspeler, używał do tego nazwy „Pain Expeler” jaka się posługuje firma Richter i Spł. w Rudolstadt i tem samem tej firmie szkodził. Oprócz tego nakazał sad zniszczyć opakowanie z ta firmą.

—  Kościerzyna. Izba karna w Gdańsku skazała ucznia krawieckiego Jana B. Na rok więzienia za kradzież. Wyrostek ten pomimo młodocianego wieku stał się już wyrafinowanym złodziejem. Przed tygodniem skazały go sądy przysięgłych na 3 lata więzienia za rabunek na drodze publicznej. Obecnie zaś sadziła go izba karna za kradzież portmonetki z 27 mar. pieniędzy, które wyciągnął pewnej służącej z kieszeni.

—  Chełmża. Trzej robotnicy zagraniczni pożgali nożami przedsiębiorcę Władysława U. w Wybczu. Nożowników aresztowano i odstawiono do więzienia sadowego w Toruniu.

—  Nowemiasto. Założono tu kółko śpiewackie pod nazwą”Halka”. Na razie zgłosiło się na członków 18 osób. Lekcye śpiewu odbywają się co poniedziałek w lokalu p. Weglarza, a zebrania co pierwszą niedzielę miesiąca.

belkaniebieska2

„Gazeta Toruńska” donosiła 5 października 1909 roku

belkaniebieska2

gazetatorunskaGazeta Toruńska

Wtorek, 5 października 1909

Nr 228

Źródło:
Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa

Czasopismo fotografuje się z zasobów Książnicy Kopernikańskiej, brakujące lub bardzo zniszczone egzemplarze uzupełnia się z zasobów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu.

 

—   Uczmy dzieci mówić, czytać i pisać po polsku, a sami, gdzie można, posługujmy się językiem ojczystym.

—  Cyrk Angelo przybył dziś do Torunia ze znacznem opóźnieniem, ponieważ ciężkie wozy cyrkowe ugrzęzły po drodze w bagnistym gruncie. Mimo to rozbito namioty na placu Gründera i przedstawienie punktualnie się odbędzie. Bliższe szczegóły w ogłoszeniu dzisiejszego numeru.

—  Ciekawy proces toczyć się będzie dnia 16 października b.r. przed sadem ławniczym w Toruniu. Na ławie oskarżonych zasiądzie zarząd Towarzystwa gimnastycznego „Sokół” w Toruniu za to, że w roku 1908 przyjął kobiety, a policyi nie uwiadomił o tem. Dopiero w tym roku dowiedziała się policya o tej „wielkiej zbrodni” i nakazała wytoczyć proces. Oskarżeni są następujący druhowie: S. Kiedrowski, A. Wieczorek, R. Klemp i J. Sulecki.

— Napaści dokonano w piątek wieczorem na palacza lokomotywy W., gdy z dworca głównego powracał do domu. Jakiś podejrzany drab, znajdujący się w towarzystwie ladacznicy, zabrali W. surdut, buty, gotówkę i zegarek, uśpiwszy go poprzednio koniakiem z domieszką środka odurzającego. Złodzieja aresztowano, towarzyszka jego natomiast zdołała umknąć.

— Budowa kolejki z Torunia do Czarnowa postępuje szybko. W sobotę odebrano urzędowo dalszą część toru aż do stacy północnej.

— Ze sądów. Na dworcu toruńskim przytrzymano dnia 12 lipca rb. przesyłkę książek z Galicyi, adresowaną do tutejszej księgarni p. K. Zabłockiego. Książki te groziły zagłada państwu. Izba karna zarządziła zniszczenie książek w wyjątkiem jednej.

—Na tem samem posiedzeniu toczyła się ponownie sprawa pantoflarza p. S., którego swego czasu skazano na 160 marek kary za niestawienie się do wojska. Obecnie p. S. udowodnił, ze nie miał obowiązku służby wojskowej, ponieważ należał do rezerwy uzupełniającej. Sąd wobec tego wydał wyrok uwalniający.

—Szkoły rolnicze. Nauka rozpoczyna się w zimowych szkołach rolniczych, jak następuje: Dnia 26 października: w Kisielicach, Krojance, Człuchowie, Świeciu, i Copotach. Dnia 3 listopada w Kościerzynie. a dnia 9 listopada w Malborku.

— Elbląg. Niedawno znaleziono pod kępą w Groszkach trupa jakiegoś mężczyzny w torfowisku i przypuszczano, że został zamordowany. Obecnie pokazało się, że jest to robotnik polski z Królestwa, który w przystępie chwilowego obłędu popełnił samobójstwo.

— Wałcz. Pożar zniszczył zupełnie tutejszy młyn miejski. Oprócz tego spalił się dom mieszkalny, stajnie i mieszkania robotników. Ogień wybuchł o 2 w nocy w piątek. Z powodu gęstej mgły zauważono go znacznie później i straż pożarna przybyła dopiero o pół do 4, gdy już wszelki ratunek był daremny.

—Kościerzyna. W dniu 2 września zawiązała się w Kościerzynie „Spółka wydawnicza z ogr. poręką” z celem wydawania pism i druków. Spółka wydawnicza przejęła wydawnictwo „Gryfa”, pisma dla spraw kaszubskich. Wskutek tego „gryf” po ćwierćrocznej przerwie od października r.b. nadal wychodzić będzie pod dotychczasową redakcyą. „Gryf” wychodzi raz na miesiąc. Abonować można w obrębie Rzeszy na wszystkich urzędach pocztowych albo wprost w ekspedycyi. Adres: „Gryf” Berent W/Pr. Abonament wynosi na poczcie 1,50 m, z odnoszeniem w dom 1,62 mk, przesłany wprost pod opaską 1,65 kwartalnie.

belkaniebieska2

„Gazeta Toruńska” donosiła 28 września 1910 roku

belkaniebieska2

gazetatorunskaGazeta Toruńska

Środa, 28 września 1910

Nr 223

Źródło:
Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa

Czasopismo fotografuje się z zasobów Książnicy Kopernikańskiej, brakujące lub bardzo zniszczone egzemplarze uzupełnia się z zasobów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu.

 

—   Uczmy dzieci mówić, czytać i pisać po polsku, a sami, gdzie można, posługujmy się językiem ojczystym.

—  Gruba swawola. Po raz wtóry urządzono zamach na marmurową ławkę pamiątkową Schillera w lasku miejskim obok parku cegielni. Swawolnicy jacyś poodłamywali kawały marmuru i uszkodzili również wizerunek Schillera. Mimo usilnych starań nie udało się policyi wyśledzić i tym razem sprawców.

— Z Toruńskiego. W Gostkowie spaliła się stodoła z przybudowaniem, własność kolonisty Theuerkaufa. Pożar wzniecił siedmioletni chłopiec bawiący się zapałkami.

— Z Toruńskiego. Posiedziciel Schnitzler w Szenwaldzie sprzedał posiadłość swoją mistrzowi rzeźnickiemu p. Labowskiemu z Mokrego za 14 tyś. i 500 mk.

— Chełmża. Targ na bydło, przypadający na 28 bm., jest zniesiony z powodu grasującej miedzy bydłem zarazy pyska i racic.

— Wąbrzeźno. Kupiec p. Naumann rozparcelował dobra Zieleń. Resztówka obszaru 280 mórg nabył p. Chodziński z Zielenia, płacąc dość wysoka cenę, gdyż 720 mk. za morgę. Ponieważ kilka innych parceli nabyli także Polacy, narzekają pisma niemieckie, iz spolonizowanie gminy Zielenia jest rzeczą pewną, a grożące niebezpieczeństwo to nie da się już odepchnąć niczem. Biedna niemczyzna!

— Starogard. Straszny dramat rodzinny rozegrał się w mieście naszem w nocy z soboty na niedzielę. Płatny radca A. wraz z żoną, 22-letnia córką i 18 letnim synem postanowili odebrać sobie wspólnie życie za pomocą gazu. Gdy rano służąca weszła do pokoju, zastała całą rodzinę siedzącą przy stole w pokoju, przepełnionym gazem. A. był już trupem, córka zmarła tego samego dnia, zaś matka i syn walczą również ze śmiercią. Przyczyną rozpaczliwego kroku było, że Arendt sprzeniewierzył 5000 marek jako kasyer towarzystwa „Vaterlandische Frauenverein”.

— Kwidzyn. W Rudolfshof zmarł gospodarz Jan Felski doczekawszy się poważnego wieku 100 lat.

— Reda. Budują tutaj obszerny gmach szkolny w stylu wili. Będą tam nietylko klasy szkolne umieszczone, lecz tez mieszkanie dla dwóch żonatych i dwa mieszkania dla nieżonatych nauczycieli.

— Olsztyn. Wielki pożar szalał znowu na Warmii. Ogień wybuchł u gospodarza B. i w przeciągu krótkiego czasu obrócił w perzynę 14 gospodarstw. Spaliło się również 48 sztuk bydła rogatego, 14 świń i wiele drobiu.

— Stołupiany. W miejscowości Encuhnen zamordowano dziewczynę służebną Emilię G. w jej pokoiku sypialnym. Śledztwo wykazało, ze zbrodniarz zawołał ofiarę swoja do okna, poczem wystrzelił do niej z rewolwera , trafiając śmiertelnie w pierś. Z pomocą psa policyjnego wykryto mordercę w osobie nauczyciela Otona C., który przyznał się już do winy.

belkaniebieska2