Category Archives: Gazeta Toruńska

Next Page

Franciszek Tadeusz Rakowicz (1839-1878) – pierwszy wydawca „Gazety Toruńskiej”

Tygodnik Ilustrowany, 1879, nr 172, Sygnatura KM 01092

Franciszek Tadeusz Rakowicz urodził się 1 czerwca 1839 roku w Golejewku koło Rawicza w Wielkopolsce.

Jego ojciec był nauczycielem i autorem bardzo popularnego polskiego elementarza „Nauka czytania i pisania”, który miał ponad sto wydań.

Franciszek Tadeusz Rakowicz ukończył gimnazjum w Poznaniu.

Studiował medycynę w Berlinie.

W 1862 roku uzyskał stopień doktora medycyny, ale nigdy nie praktykował.

 

 

Poświęcił się dziennikarstwu i publicystyce gospodarczej.

Był redaktorem „Nadwiślanina” w Chełmnie oraz „Dziennika Poznańskiego”.

Jednocześnie uczył się drukarstwa i księgarskiego fachu w Lipsku w wydawnictwie Brockhausa.

 

Gazeta Toruńska, 1867, nr 1, Mikrofilm M 523

1 stycznia 1867 roku stanął na czele nowo powstałej „Gazety Toruńskiej”.

Jej siedziba mieściła się pod adresem Rakowicza na ul. Żeglarskiej 105 (dziś 10).

W stopce gazety było napisane pisało:
„Nakładem F. T. Rakowicza w Toruniu – Druk J. Buszczyńskiego w Toruniu”.

„Gazeta Toruńska” była pierwszym dziennikiem wydawanym w Toruniu.

Publikacje Rakowicza dotyczył z jednej strony spraw gospodarczych.

Z drugiej strony był on orędownikiem emancypacji kobiet.

 

Rakowicz w Toruniu spędził 7 lat.

W 1870 roku założył w Toruniu Towarzystwo Pomocy Naukowej dla Dziewcząt Polskich.

Był też założycielem Spółki Pożyczkowej oraz Towarzystwa Przemysłowego.

Oryginał : Biblioteka Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk; skan Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa

Oprócz wydawania „Gazety Toruńskiej” Franciszek Tadeusz Rakowicz parał się też księgarstwem.

Jego księgarnia przy ul. Żeglarskiej 10 wydawała książki i prowadziła wypożyczalnię książek.

Księgarnia Rakowicza wydała około 30 książek.

Zasłynęła wydawanym przez pięć lat książkowym „Kalendarzem polskim”.

W „Gazecie Toruńskiej” publikował również własne teksty literackie – opowiadania:
– „Szatan na pokucie”
– „Karol”

 

Zajmował się też tłumaczeniami:
– John Stuart Mill – Poddaństwo kobiet
– Fanny Lewald – O emancypacji kobiet

W 1872 roku jako pierwszy Polak został wybrany do Rady Miejskiej Torunia.

W Toruniu też ożenił się w 1871 roku z mieszkanką naszego miasta Jadwiga Pomorską.

Toruń opuścił w 1873 roku, kiedy to objął funkcje dyrektora Banku Włościańskiego w Poznaniu, za wstawiennictwem jego fundatora hrabiego Jana Działyńskiego z Kórnika.

Rakowicz okazał się bardzo dobrym finansistą – ocalił i rozwinął działalność Banku Włościańskiego w czasie, gdy Wielkopolskę ogarnęła fala bankructw i upadłości banków.

Co więcej pomagał zakładać innym towarzystwa pożyczkowe i kasy oszczędnościowe.

Jego najważniejsza książka dotyczyła też ekonomii: „Kupiec i przemysłowiec, jakim warunkom powinien uczynić zadość i jakie okoliczności uwzględnić, gdy zamierza się osiedlić?”.

Między innymi dzięki zabiegom Franciszka Tadeusza Rakowicza utworzono w Poznaniu Teatr Polski.

Również w Poznaniu wybrano go do Rady Miejskiej.

Zmarł młodo, mając 39 lat – 28 sierpnia 1878 roku w Poznaniu.

Po śmierci męża, jego żona wróciła do Torunia i prowadziła samodzielnie księgarnie, założoną przez Rakowicza.

Tadeusz Zakrzewski

Rakowicz Franciszek Tadeusz

W: Toruński Słownik Biograficzny
Tom 1, s. 212-213

Sygnatura SIRr IIIA/12t.1

 

Zygmunt Celichowski

Dr Franciszek Tadeusz Rakowicz

Tygodnik Ilustrowany, 1879, nr 172-173

Sygnatura  KM 01092

 

„Dr. Franciszek Rakowicz”

Gazeta Toruńska
1878, nr 198, s. 3-4

Mikrofilm M 523

 

 

„Franciszek Tadeusz Rakowicz”

Lech
1879, nr 31-33

Sygnatura WF 3847

 

 

Dr. Franciszek Tadeusz Rakowicz założyciel „Gazety Toruńskiej”

Słowo Pomorskie
25 grudnia 1938, nr 295
s. 9

Mikrofilm M 1018

 

Szczepan Wierzchosławski

Franciszek Rakowicz (1839-1878)

W: Wybitni ludzie dawnego Torunia
s. 227-230

Sygnatura SIRr IIIA/3a

 

Szczepan Wierzchosławski

Franciszek Tadeusz Rakowicz

W: Zasłużeni ludzie Pomorza Nadwiślańskiego z okresu pruskiego

s. 180-183

Sygnatura SIRr IIIA/4e

 

Jerzy Długosz

Słownik dziennikarzy regionu pomorsko-kujawskiego

Bydgoszcz 1988

Sygnatura SIRr IIIA/16

 

Marian Łysiak, Kazimierz Przybyszewski

Sylwetki lekarzy toruńskich XIX i XX wieku

Toruń 2009

Sygnatura SIRr IIIA/85

 

Tadeusz Zakrzewski

Rakowicz Franciszek Tadeusz

Polski Słownik Biograficzny
Tom XXX, s. 505-506

Sygnatura SIRi XVIa/1-t.30

„Gazeta Toruńska” donosiła 12 października 1907 roku

belkaniebieska2

gazetatorunskaGazeta Toruńska

Sobota, 12 października 1907

Nr 236

Źródło:
Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa

Czasopismo fotografuje się z zasobów Książnicy Kopernikańskiej, brakujące lub bardzo zniszczone egzemplarze uzupełnia się z zasobów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu.

 

—   Uczmy dzieci mówić, czytać i pisać po polsku, a sami, gdzie można, posługujmy się językiem ojczystym.

—  Z sądu ławniczego. Robotnika Leona L. z Dąbrówki, później w Dortmundzie, oskarżonego o krzywoprzysięstwo, uznali sędziowie przysięgli niewinnym i natychmiast wypuszczono go z więzienia śledczego na wolność.

—  Na targ czwartkowy spędzono 221 prosiąt i 102 świń na rzeź. Płacono za centnar żywej wagi, świnie chude 36-37, tłuste 38-39 m.

—  Zabawa „Wyzwolenia” odbędzie się w przyszłą niedzielę na sali „Muzeum”. Spodziewać się należy, ze Publiczność miasta i okolicy licznem przybyciem poprze szlachetne cele i zabiegi Towarzystwa tego.

—  Malbork. Więzień G., który zbiegł z domu karnego w Gniewie, jeszcze ciągle wałęsa się po okolicy i ukrywa się po nizinach. Widziano go w rozmaitych miejscowościach, nie powiodło się jednakowoż dotychczas go przytrzymać. Gospodarze żyją w trosce i obawie, ażeby im stodół nie podpalił. Władza za pochwycenie zbiega wyznaczyła 200 marek nagrody.

—  Malbork. W tutejszem wiezieniu zaszedł onegdaj wstrząsający wypadek. Robotnik K., trzymany w śledztwie jako podejrzany o kradzież, wyskoczył z otwartego okna drugiego piętra na podwórze więzienne i tak się pokaleczył, że prawdopodobnie się nie wyleczy.

—  Starogard. Profesora gimnazyalnego W. schwytano w pobliżu Gdańska. Wzorowy ten profesor zabrał – jak wiadomo coś około 20 000 marek z kasy gimnazyalnej i w końcu dał drapaka.

—  Czersk. Tutejszy aptekarz Oton S. skazany został przez izbę karną w Gdańsku na 150 mk. kary za to, że fabrykując własny ekspeler, używał do tego nazwy „Pain Expeler” jaka się posługuje firma Richter i Spł. w Rudolstadt i tem samem tej firmie szkodził. Oprócz tego nakazał sad zniszczyć opakowanie z ta firmą.

—  Kościerzyna. Izba karna w Gdańsku skazała ucznia krawieckiego Jana B. Na rok więzienia za kradzież. Wyrostek ten pomimo młodocianego wieku stał się już wyrafinowanym złodziejem. Przed tygodniem skazały go sądy przysięgłych na 3 lata więzienia za rabunek na drodze publicznej. Obecnie zaś sadziła go izba karna za kradzież portmonetki z 27 mar. pieniędzy, które wyciągnął pewnej służącej z kieszeni.

—  Chełmża. Trzej robotnicy zagraniczni pożgali nożami przedsiębiorcę Władysława U. w Wybczu. Nożowników aresztowano i odstawiono do więzienia sadowego w Toruniu.

—  Nowemiasto. Założono tu kółko śpiewackie pod nazwą”Halka”. Na razie zgłosiło się na członków 18 osób. Lekcye śpiewu odbywają się co poniedziałek w lokalu p. Weglarza, a zebrania co pierwszą niedzielę miesiąca.

belkaniebieska2

„Gazeta Toruńska” donosiła 5 października 1909 roku

belkaniebieska2

gazetatorunskaGazeta Toruńska

Wtorek, 5 października 1909

Nr 228

Źródło:
Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa

Czasopismo fotografuje się z zasobów Książnicy Kopernikańskiej, brakujące lub bardzo zniszczone egzemplarze uzupełnia się z zasobów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu.

 

—   Uczmy dzieci mówić, czytać i pisać po polsku, a sami, gdzie można, posługujmy się językiem ojczystym.

—  Cyrk Angelo przybył dziś do Torunia ze znacznem opóźnieniem, ponieważ ciężkie wozy cyrkowe ugrzęzły po drodze w bagnistym gruncie. Mimo to rozbito namioty na placu Gründera i przedstawienie punktualnie się odbędzie. Bliższe szczegóły w ogłoszeniu dzisiejszego numeru.

—  Ciekawy proces toczyć się będzie dnia 16 października b.r. przed sadem ławniczym w Toruniu. Na ławie oskarżonych zasiądzie zarząd Towarzystwa gimnastycznego „Sokół” w Toruniu za to, że w roku 1908 przyjął kobiety, a policyi nie uwiadomił o tem. Dopiero w tym roku dowiedziała się policya o tej „wielkiej zbrodni” i nakazała wytoczyć proces. Oskarżeni są następujący druhowie: S. Kiedrowski, A. Wieczorek, R. Klemp i J. Sulecki.

— Napaści dokonano w piątek wieczorem na palacza lokomotywy W., gdy z dworca głównego powracał do domu. Jakiś podejrzany drab, znajdujący się w towarzystwie ladacznicy, zabrali W. surdut, buty, gotówkę i zegarek, uśpiwszy go poprzednio koniakiem z domieszką środka odurzającego. Złodzieja aresztowano, towarzyszka jego natomiast zdołała umknąć.

— Budowa kolejki z Torunia do Czarnowa postępuje szybko. W sobotę odebrano urzędowo dalszą część toru aż do stacy północnej.

— Ze sądów. Na dworcu toruńskim przytrzymano dnia 12 lipca rb. przesyłkę książek z Galicyi, adresowaną do tutejszej księgarni p. K. Zabłockiego. Książki te groziły zagłada państwu. Izba karna zarządziła zniszczenie książek w wyjątkiem jednej.

—Na tem samem posiedzeniu toczyła się ponownie sprawa pantoflarza p. S., którego swego czasu skazano na 160 marek kary za niestawienie się do wojska. Obecnie p. S. udowodnił, ze nie miał obowiązku służby wojskowej, ponieważ należał do rezerwy uzupełniającej. Sąd wobec tego wydał wyrok uwalniający.

—Szkoły rolnicze. Nauka rozpoczyna się w zimowych szkołach rolniczych, jak następuje: Dnia 26 października: w Kisielicach, Krojance, Człuchowie, Świeciu, i Copotach. Dnia 3 listopada w Kościerzynie. a dnia 9 listopada w Malborku.

— Elbląg. Niedawno znaleziono pod kępą w Groszkach trupa jakiegoś mężczyzny w torfowisku i przypuszczano, że został zamordowany. Obecnie pokazało się, że jest to robotnik polski z Królestwa, który w przystępie chwilowego obłędu popełnił samobójstwo.

— Wałcz. Pożar zniszczył zupełnie tutejszy młyn miejski. Oprócz tego spalił się dom mieszkalny, stajnie i mieszkania robotników. Ogień wybuchł o 2 w nocy w piątek. Z powodu gęstej mgły zauważono go znacznie później i straż pożarna przybyła dopiero o pół do 4, gdy już wszelki ratunek był daremny.

—Kościerzyna. W dniu 2 września zawiązała się w Kościerzynie „Spółka wydawnicza z ogr. poręką” z celem wydawania pism i druków. Spółka wydawnicza przejęła wydawnictwo „Gryfa”, pisma dla spraw kaszubskich. Wskutek tego „gryf” po ćwierćrocznej przerwie od października r.b. nadal wychodzić będzie pod dotychczasową redakcyą. „Gryf” wychodzi raz na miesiąc. Abonować można w obrębie Rzeszy na wszystkich urzędach pocztowych albo wprost w ekspedycyi. Adres: „Gryf” Berent W/Pr. Abonament wynosi na poczcie 1,50 m, z odnoszeniem w dom 1,62 mk, przesłany wprost pod opaską 1,65 kwartalnie.

belkaniebieska2