Tag Archives: literatura podróżnicza

Next Page

Tomasz Cichocki – Zew oceanu

Polecamy lekturę na weekend.

 

Tomasz Cichocki

Zew oceanu

312 dni samotnego rejsu dookoła świata

Współpraca Marcin Mastalerz

Wydawnictwo Carta Blanca

Warszawa 2013

Sygnatura MAG 297853

To pasjonująca książka – kronika pasjonującego samotnego rejsu dookoła świata.

Podróż rozpoczęła się 1 lipca 2011 roku, a zakończyła się 7 maja 2012 we francuskim Breście.

Kapitan Tomasz Cichocki opisuje swój rejs, ale i swoje dotychczasowe życie, które doprowadziło go do decyzji o samotnym opłynięciu kuli ziemskiej bez zawijania do portu.

Poznajemy historię żeglarstwa i dokonania poprzedników podróżnika.

Śledzimy kolejne etapy rejsu.

Książka wbrew pozorom w ogóle nie jest nudna i jednostajna.

To zasługa pisarza, ale i Oceanu Południowego, na którym niewielka 12 metrowa łódka zmagała się z wiatrami, o sile nieznanej innym częściom świata.

Była to podróż niezwykle dramatyczna, obfitująca w groźne wypadki, zmagania z wielkimi falami i nieustannymi huraganami, spotkaniami z niezwykłymi zwierzętami.

Autor wielokrotnie znajdował się w ekstremalnych sytuacjach, balansował na granicy życia i śmierci.

Książka jest pomnikiem ludzkiej determinacji i hartu ducha.

Nie trzeba być żeglarzem, żeby sięgnąć po książkę.

Ma bardzo uniwersalne przesłanie na temat realizacji marzeń i wartości rodziny.

Jej lektura pozostaje z nami na długie dni.

Kacper Godycki-Ćwirko – Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata

Polecamy książkę na weekend.

 

Kacper Godycki-Ćwirko

Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata

Wydawnictwo Zwierciadło

Warszawa 2013

Sygnatura MAG 300210

Kacper Godycki-Ćwirko poświęcił się swej pasji podróżom.

Jego niesamowitą energię i odwagę oddaje cytat z książki:

„Żeby tak wyruszyć w świat trzeba być szalonym”, usłyszałem kiedyś po tym, co opowiedziałem na jednym ze spotkań.
„Nie, trzeba być szalonym, by tu pozostać” – pomyślałem.

Książka „Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata” jest relacją z podróży dookoła świata jaką odbył w 2010 roku.

Autor sam zorganizował swoja podróż, bez biur podróży i z dala od turystycznych kurortów.

Poznawał zwykłych ludzi i żył w odludnych miejscach.

Każdy z etapów podróżny jest niezapomnianą przygodą.

Śledzimy jego losy na bezludnej wyspie w Meksyku, na boliwijskiej pustyni Atakama, na Wyspie Wielkanocnej, w Nowej Zelandii, w Afryce.

Oddzielny rozdział książki stanowią jego kulinarne wspomnienia.

Książkę czyta się z zapartym tchem.

Jesteśmy pod wrażeniem przygód jej bohatera.

Niejednokrotnie znajdował się on w sytuacjach ekstremalnych, takich jak trzęsienie ziemi czy powódź.

Książkę urozmaicają fantastycznie kolorowe i magiczne zdjęcia.

Gorąco polecamy.

Sylvain Tesson – W syberyjskich lasach

Polecamy lekturę na weekend.

 

Sylvain Tesson

W syberyjskich lasach

Przełożyła Anna Michalska

Wydawnictwo „Noir sur Blanc”

Warszawa 2013

Sygnatura MAG 298020

Sylvain Tesson (rocznik 1972) jest francuskim geografem, pisarzem, dziennikarzem, filmowcem i podróżnikiem.

Jest laureatem Nagrody Goncourtów.

Odbył już podróż dookoła świata na rowerze, przebył na piechotę Himalaje, przejechał konno Kazachstan i Uzbekistan, odbył marsz z Syberii do Indii szlakiem uciekinierów z gułagu.

Książka „W syberyjskich lasach” jest dziennikiem – zapisem sześciu miesięcy, jakie autor spędził samotnie nad brzegiem Bajkału miedzy lutym a lipcem 2010 roku.

Razem z nim odrywamy się od gonitwy codzienności i przenosimy się do innego świata.

Mieszka w wynajętej opuszczonej chacie na Przylądku Cedrowym Północnym (Siewiernyj Kiedrowyj).

Otacza go dziewicza i surowa przyroda.

Czas zapełnia lektura 60 książek, jakie autor przywiózł ze sobą.

Czasami odwiedzają go sąsiedzi, czasem sam podejmuje trzydniowe wyprawy, żeby przebyć 120 km do najbliższej wioski.

Poznaje jezioro Bajkał – skute lodem, który jednak pod wpływem prądów pęka z hukiem artyleryjskiego wystrzału.

Poznajemy szczyty okalające Przylądek Północno Cedrowy, które autor mozolnie zdobywa.

Odkrywa w tajdze tropy wilków i niedźwiedzi przecinające ścieżki, którymi chodzi.

Rąbie drzewo na opał, łowi ryby w przeręblu i wypija litry wódki.

Towarzyszy mu przestrzeń, cisza i samotność.

A przy tym każdego dnia zapisuje kolejne strony swego dziennika.

Wbrew monotonii życia jakie wiedzie, każdy zapis w dzienniku jest inny, niepowtarzalny, interesujący, pełny erudycji, egzotyki, nostalgii.

Autor kontempluje i smakuje nowe życie jakie odkrył w tajdze.

Dzięki niemu i my możemy przenieść się na chwilę na inna planetę.

Możemy niespiesznie czytać jego wspomnienia i chłonąć syberyjski las.

Gorąco polecamy